piątek, 19 czerwca 2015

Tak zaczynałam cokolwiek...

Przyznam się szczerze, że w fotografii zawsze byłam i będę amatorem. Zaczynało się od telefonów i kompaktów. W gruncie rzeczy myślało się wtedy, że jakość nie jest zła, aczkolwiek kiedy kupiłam sobie lustrzankę, widzę niesamowite różnice pomiędzy jakościami.

Oto pierwsze zdjęcia wykonane nowym nabytkiem:


Cóż za inspiracja...


 
Kościół w Tarnowcu...



Gabrysia. ;-)


Kot dla kontrastu.

Każdy kiedyś zaczynał. ;-)

2 komentarze:

  1. Świetnie prowadzisz bloga, posty są naprawdę przemyślane i cudownie napisane! + przepiękne zdjęcia. Jesteś wzorem do naśladowania wśród blogerek :)
    --------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
    Mam prośbę, znalazłabyś trochę wolnego czasu do poklikania w linki do CHOIES w moim ostatnim poście? Bardzo mi zależy, ponieważ pragnę rozwijać bloga poprzez lepsze look'i co umożliwia mi CHOIES. Byłabym bardzo wdzięczna, po kliknięciu w każdy link trzeba poczekać 15 s na tej stronie, bo inaczej kliknięcie się nie liczy. Koniecznie napisz mi czym mogłabym się odwdzięczyć :)

    Mój blog

    POMOŻESZ?-Jeśli tak, to koniecznie napisz mi w komentarzu na moim blogu!

    OdpowiedzUsuń
  2. nie wiem jak to zrobiłaś,ale ten kot wygląda słodko!

    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Zostaw coś po sobie... ;-)