Mam niesamowity nawał pracy, tego ukrywać nie będę. Przyznam się szczerze, że zostało mi do przerobienia półtora sesji... a próby na Pierogi zbliżyły się do mnie diametralnie. Jeszcze do tego dochodzi inna kwestia, ale co tam...
Ta sesja została zrealizowana w czwartek. Dzień po Esterze. Miałam pracowite trzy dni. Z czego jeszcze szykuje się inna zapowiedź czy zapowiedzi... nie wiem.
Gabriela gra na skrzypcach. Zapowiedziałam skrzypce dlatego, że mam do nich wielki sentyment i nie będę tego ukrywać. Jednakże skrzypce nie towarzyszyły całej sesji.
Mam nadzieję, że Gabi będzie tę sesję miło wspominać. Pewnie nie skończy się na jednej... |
Miłego ogladania. :-)



Cudowne zdjęcia! :)
OdpowiedzUsuńMój Blog - klik!
Dziękuję! ;)
UsuńSesja wyszła fantastycznie, a skrzypce dodają zdjęciom "tego czegoś"!
OdpowiedzUsuńwritten-by-life.blogspot.com
Dziękuję! :)
UsuńPiękne ❤
OdpowiedzUsuńDzięki Iza! :D :*
Usuńale dorwałaś piękną modelkę! te oczy :)
OdpowiedzUsuńblog: optymistka. | konkurs u mnie
cudne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńspam2506.blogspot.com